Web 2.0 na prowincji

Posted by admin on 06/11/2009 in Komunikacja |

1105358_internet

Dzień bez Internetu to dzień stracony!? Tak, ostatnio zaczynam wsiąkać w sieć coraz bardziej. Do tego stopnia, że po wczorajszej rozmowie z Kosmopolish.em doszłam do wniosku, że zarówno moje jak i mojego otoczenia wyobrażenie na temat korzystania z Internetu jest bardzo zaburzone. Wiele rzeczy, które nam wydają się oczywiste – korzystanie z social media, blogów itp. – dla wielu jest czarną magią. Potwierdzają to dzisiaj opublikowane badania SMG KRC.

Okazuje się, że 13 milionów użytkowników Internetu w Polsce (czyt. osób korzystających z Naszej Klasy – bo dziwnym trafem te liczby się zbiegają) nie ma w ogóle pojęcia na temat tego jak ogromnym narzędziem komunikacji jest Web 2.0.

Liderem polskich społeczności jest Nasza-klasa.pl. Serwis, który od połowy 2007 roku bije rekordy popularności znają niemal wszyscy internauci (90%). Co więcej, 73 % użytkowników Internetu w Polsce aktywnie z niego korzysta. Kolejne miejsca zajmują Fotka.pl (48% słyszało o tym serwisie, natomiast 20% korzysta), Sympatia.pl (28% słyszało, 7% korzysta) i Grono.net (odpowiednio: 26% i 11%). Internauci znają również zagraniczne serwisy społecznościowe, przede wszystkim MySpace.com (12%) i Facebook.com (5%).

badania SMG KRC

1106489_keep_the_worldWynika z tego, że ponad połowa “internautów” korzysta z sieci jedynie w celach towarzyskich. Mało tego – sądząc po grupach docelowych Fotki i Sympatii muszą to być ludzie w wieku 14-30 lat. Okazuje się też, że korzystający z internetu są bardzo konserwatywni, żeby nie powiedzieć “zacofani” jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju nowinki. (O czym świadczy masowa histeria po wprowadzeniu prze NK Śledzika, czy też o 4 m-scu Grona w powyższym zestawieniu.)

Szukamy w nich przede wszystkim rozrywki, kontaktów towarzyskich i ciekawostek.

więcej

1139040_hand_mouseZałożę się, że z 30-stu procent aktywnych użytkowników zaledwie 5-10% można by określić mianem “świadomych”, czy jak kto woli hard userów. I to właśnie im nie przychodzi do głowy, że mogą gdzieś żyć ludzie, którzy nie mają pojęcia o tym, że istnieje Blip, Flaker, czy inny Twitter; ludzie, których aktywność w internecie sprowadza się do oglądania zdjęć na Naszej-Klasie, przeglądania Pudelka lub ewentualnie podbudowywania własnego ego anonimowymi komentarzami na masowych forach.

Co czwarty respondent przyznaje, że serwisy społecznościowe pomagają mu zabić wolny czas. Tyle samo użytkowników szuka tam nowych znajomości, a 18% korzysta z takich serwisów by dyskutować na interesujące tematy.

badania SMG KRC

Co ciekawe – rzadko szukamy treści dotyczących polityki. Nie czytamy politycznych blogów, czy publicystyki.

Jedynie 4 proc. badanych kiedykolwiek czytało wpis na blogu jakiegokolwiek polityka. Jeszcze mniej odwiedziło stronę Sejmu, Senatu czy premiera. Zdaniem komentującego badanie socjologa Dominika Batorskiego, niskie zainteresowanie Internautów polityką, bierze z tego, że politycy nie wiedzą, że „Internet to nie tradycyjne medium i najczęściej ustawiają się w roli nadawcy, który tylko mówi do swoich odbiorców”.

dalej

1214504_keyboard_2Mało tego, szturm PR-owców na social media też może nie mieć takiej przyszłości, jakby to na początku mogło się zdawać. Zaledwie 4% tekstów umieszczanych przez PR-owców i marketingowców jest pozytywnie odbieranych przez internautów. Podejrzewam, że jest to kwestia wypracowania nowych technik komunikacji, bardziej interaktywnych, dyskretnych, mniej nachalnych.

Tradycyjny i współczesny PR opierają się na tym samym procesie, polegającym na przekazywaniu informacji osobom posiadającym odpowiedni wpływ, które przekazują je dalej. W przypadku portali społecznościowych tymi wpływowymi osobami są blogerzy, użytkownicy Twittera i aktywni uczestnicy społeczności internetowych.

więcej

…chodzi tylko o to, by dostosować przekaz do języka jakim posługują się te grupy odbiorców. I przede wszystkim pamiętać, że “świadomi internauci” nie dadzą się nabrać na tanie chwyty.

Wracając jednak do naszego szeroko pojętego “społeczeństwa” w Internecie. Z czego wynika tak ograniczony sposób i zakres działania w sieci? Przede wszystkim z ciągle jeszcze niedostatecznego dostępu do niej i braku edukacji internetowej. Sprzeczne zapowiedzi rządu odnośnie dostępu do globalnych zasobów:

Przyprawiają o palpitację.

Podobnie sprawa ma się w “Stolycy”. Ile to już razy stołeczny Ratusz zapowiadał objęcie miasta dostępem do bezprzewodowego Internetu? I ile razy nic z tego nie wyszło, bo… ważniejsze były inne inwestycje? Niestety, jak długo w głowach decydentów Internet będzie dobrem komercyjnym, tak długo trudno będzie mówić o wzroście świadomości użytkowników sieci.

Tags: , , , , , , , ,

9 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Copyright © 2009-2010 Ghati All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.7.2 theme from BuyNowShop.com.