Rzeczywistość się rozszerza… dla wybranych

Niedawno przez przypadek wspomniałam parę słów na temat Augmented reality, a tu taka niespodzianka – technologia zaczyna raczkować i w Polsce. Swoje pomysły na jej zastosowania zaprezentowała agencja Adv.pl na specjalnej konferencji.
Co to w ogóle jest?
Augmented Reality, czyli Rozszerzona Rzeczywistość, to technologia pozwalająca na łączenie wygenerowanych przez komputer obiektów z obrazem z kamery, dzięki czemu użytkownik doświadcza połączenia świata rzeczywistego i wirtualnego.
To takie połączenie świata cyfrowego z rzeczywistym. Najprostszym z zaprezentowanych przykładów była kartka papieru (folder reklamowy). Można przeczytać, obejrzeć – nic nadzwyczajnego. Jednak po przystawieniu kartki do kamery w laptopie na ekranie pokazuje się produkt z folderu w formie obiektu 3D. Można go obracać, oglądać z każdej strony, zmieniać kolor. Tak ja tu:
Jak to działa?
Aby osiągnąć taki efekt potrzebny jest komputer/telefon z kamerą, wyświetlacz lcd/monitor, dostęp do internetu oraz marker (określone punkty na produkcie, które komputer odczytuje i zamienia w obraz 3D.
W technologii oferowanej przez Adv.pl nośnikiem przekazu może być niemal wszystko: produkt, jego opakowanie, dowolne obrazy, nie tylko ascetyczny czarno-biały marker wykorzystywany do tej pory w polskich rozwiązaniach AR. Zaawansowana technologia Adv.pl daje możliwość rozpoznawania także twarzy konsumenta oraz innych obiektów ruchomych.
Żeby to marzenie przyszłości się ziściło potrzebne jest jeszcze jedno małe, ale jakże znaczące “ale” – oprogramowanie. To na Polski rynek wprowadza właśnie Adv.pl w ramach umowy z francuskim Total Immersion.
Z czym to się je?
Najszersze zastosowanie – szczególnie na początku – tego typu technologia zapewne znajdzie w marketingu. To tutaj efekt “wow” ma największe znaczenie. Prezentacja produktu za pomocą AR, to zdecydowanie haczyk, szczególnie na najmłodszych konsumentów. No bo kto nie kupi klocków po takiej prezentacji:
Chciałabym – ale obawiam się, że w naszym kraju to jeszcze niestety długo się nie zrealizuje – by technologia była wykorzystywana w celach popularno-naukowych, w parkach rozrywki, w nauce dzieci. Wykluwające się na dłoni wirtualne pisklę naprawdę robi wrażenie:
Turystyka, to kolejne miejsce wykorzystania technologii. Mając oprogramowanie na telefonie komórkowym możemy zwiedzać bez przewodników. Kierując kamerę telefonu na obiekt np. budynek dostaniemy o nim pełen pakiet informacji.
W odległej przyszłości być może technologia wejdzie pod strzechy i będzie stosowana też w naszych domach. Telewizor LCD stanie się monitorem przenoszącym nas w AR. Nasze dzieci będą uczyły się z interaktywnych, trójwymiarowych książek, a my będziemy przymierzać rzeczy w sklepie bez wychodzenia z domu (monitor zastąpi nam lustro)… Być może, kiedyś… w odległej galaktyce…
Ile ta przyjemność kosztuje?
Total Immersion zapewnia, że aplikacje na telefony komórkowe upowszechnią się w ciągu dwóch do pięciu lat. Oprogramowanie na komputery już są dostępne. Stworzenie interaktywnego folderu trwa według Adv.pl do 40 dni.
Jak nie trudno się domyślić nie będzie to jednak tania zabawka. Folder ma kosztować od kilku tysięcy złotych, o cenach oprogramowania na telefony producenci wspomnieli jedynie, że “Koszty będą adoptowalne na Polski rynek.”
Nie trudno więc się domyślić, że rzeczywistość rozszerzy się tylko dla zamożnych. O ile w inwestycjach biznesowych może pozytywnie zaprocentować, to dla zwykłego człowieka stanie się kolejnym drogim, trudno dostępnym gadżetem.
Szykuje się nowe uzależnienie rodem z serii sci-fi “TekWar”, czy filmu “Brainstorm” z C. Walkenem w roli głównej ;-)
Moim zdaniem najciekawsze i najszybciej osiągalne gadżety AR związane są z telefonami komórkowymi, jakkolwiek by się one współcześnie nie nazywały. Zwłaszcza, że istnieją pod nie otwarte i darmowe platformy dla programistów…
Fajny masz szablon bloga Ghati. Dużo bardziej przejrzysty niż mój ;)