Kontent, pushapsy i serwis parentingowy…
No i stało się! Znalazłam pracę, jestem teraz korporacyjnym szczurem i uczę się nowego, zastrzeżonego dla przeciętnego zjadacza chleba, języka. Przeraża mnie tylko ilość anglicyzmów do ogarnięcia i zapamiętania. Pierwszy tydzień był niezłym wyzwaniem, bo niby wszyscy mówią po polsku, ale jakiś inny ten polski…
Jak bułka zmieniła znaczenie
Jeden uszczypliwy tekst, a tyle zmienił. 24 sierpnia w blogosferze i na Blipie zawrzało od artykułu na temat mikroblogów.
Rewolucja językowa, czyli co oni mówią na Blipie.
4 stycznia 2009 – dzień, w którym poznałam Blipa. Od tego czasu wszelkie zasady fleksji, interpunkcji i ortografii, które wyniosłam ze szkoły, legły w gruzach. Pięć lat studiowania języka polskiego, to – jak się okazało – za mało, by go poznać.