A jednak można…
… pokazać historię najnowszą w ciekawy i poruszający sposób. Po odwiedzinach Muzeum Powstania Warszawskiego (a zwiedziłam je już 6-7 razy) nic mną tak nie wstrząsnęło, wzruszyło, porwało jak nowy projekt kolegi z ogólniaka… Słuchając płyty L.U.C.a “39/89 zrozumieć Polskę” przeżywałam minione wydarzenia, jakby działy się tu, teraz, w tej chwili, a łzy same napływały do oczu…
Ostatnio dużo piszę o historii, bo i historia jakoś blisko mnie się tworzy, dzieje… Dziś przeżyłam kolejne wzruszenie – tak silne, że wciąż brakuje mi słów, by oddać wszystkie emocje…
O płycie Łukasza L.U.C.a Rostkowskiego usłyszałam w okolicach września. Pomysł – wypowiedzi archiwalne znanych Polaków w przełomowych dla Polski momentach, połączone z nowoczesną muzyką. Dość zaskakujące wyzwanie i bardzo odważne. Do dziś żyłam tylko wyobrażeniem tego, jak ta płyta brzmi. Dziś okazała się najlepszym prezentem urodzinowym, jaki mogłabym sobie wymarzyć.

W czasach gdy w szkołach nie wystarcza czasu na naukę historii współczesnej L.U.C. zabiera nas w ponad godzinną podróż w czasie. Ta historia zaczyna się od przemówienia Józefa Becka w Sejmie, po czym do Polski wkraczają hitlerowskie wojska. Z radia przemawia do nas prezydent Warszawy – Stefan Starzyński, nawołując mieszkańców do walki… Wszystkiemu towarzyszy przejmująca muzyka nadająca niesamowity klimat… W ten sposób wędrujemy przez II Wojnę Światową, czasy komunistycznego zniewolenia Polaków, wywózki na Syberię, walkę z systemem, narodziny Solidarności, pierwszą pielgrzymkę papieża Jana Pawła II, stan wojenny, pogrzeb zabitego księdza Popiełuszki, po pierwsze wolne wybory i mianowanie Tadeusza Mazowieckiego premierem, wybór Lecha Wałęsy na prezydenta i jego przemówienie w Kongresie USA…
Uważam, że płytę powinno się wprowadzić do programu nauczania historii w szkołach. Jest doskonały punkt wyjścia, wystarczy dodać do tego krótkie wprowadzenie, rys historyczny i… pozwolić pracować wyobraźni.
Na płycie wykorzystano oryginalne nagrania, których jest tak dużo, a chciałoby się by było jeszcze więcej. Nie dziwi mnie więc komentarz autora do płyty:
Pierwszym impulsem do zrealizowania tej płyty były wypowiedzi S.Starzyńskiego, które kilka lat temu usłyszałem w radiu. Potem kolejne setki impulsów i kolejna rocznica zmobilizowały mnie do działania.(…) Bardzo wielu tekstów, które powinny się tu znaleźć nie udało mi się zdobyć ze względu na barierę finansową, czasową i prawną.
Jest ona tak doskonała, dopracowana w każdym szczególe… jakby miało tak być od początku. Czuć w tej muzyce pasję, oddanie, poświęcenie. Słuchając płyty, w głowie rysują się obrazy tego, co właśnie się dzieje. To niesamowite przeżycie dla wyobraźni, która (przynajmniej w moim przypadku) zaczyna nagle pracować na najwyższych obrotach. L.U.C. nie ukrywa, że jak dotąd jest to dzieło jego życia:
Membrany mikrofonów zarejestrowały świat sprzed ponad pół wieku. Zarejestrowały drganie krtani Polaków, płaczących, przerażonych i nieustraszonych. Ryzykujących życiem.(…) Zarejestrowały fakty tak niewiarygodne, ze przez pół roku nie mogłem znaleźć tytułu dla tego albumu. (…) To największa i najważniejsza rzecz jaką dane mi było tworzyć.
Polecam wszystkim tą znakomitą podróż w czasie. Ale żeby ją odbyć potrzebna jest wolna chwila, nie zmącona innymi obowiązkami i słuchawki (koniecznie!) by jeszcze dokładniej przenieść się w czasie. Chętnie się dowiem jakie są Wasze odczucia.
Recenzje płyty:
Infomuzyka
Stopklatka
Gazeta.pl
Rzeczpospolita

Można, można tylko jak zwykle brakuje “chciejstwa”. Tu jak widać determinacja była niespotykana i zapewne dlatego właśnie udało się zrobić coś fajnego, pożytecznego etc. :)